13 grudnia
Wtorek 27 grudnia 2011
Fot. bn

Tysiące Wielkopolan wzięło udział w obchodach 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, przygotowanych przez wielkopolską „S” w Poznaniu i innych miastach Regionu. Towarzyszyły im koncerty, wystawy, rekonstrukcje wydarzeń z okresu stanu wojennego, konferencje.

Głównym punktem obchodów była Msza św. odprawiona 13 grudnia 2011 r. w kościele oo. Dominikanów. Kościół ten w latach 80. dawał schronienie i udzielał pomocy prześladowanym działaczom niepodległościowym i ich rodzinom.

W podziękowaniu za tę nie tylko duszpasterską opiekę wielkopolska „Solidarność” złożyła dar ołtarza w postaci stuły z wyhaftowanymi Poznańskimi Krzyżami i symbolem „S”.

Wcześniej kilkunastu działaczy wielkopolskiej „S” zostało uhonorowanych odznaczeniami państwowymi i wojewódzkimi. Julian Zydorek odebrał z rąk wojewody wielkopolskiego Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski przyznany przez Prezydenta RP za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce. Natomiast kilkanaście innych osób otrzymało Odznaki Honorowe za Zasługi dla Województwa Wielkopolskiego przyznane w uznaniu zasług na rzecz przemian demokratycznych w kraju, działalność związkową oraz kultywowanie i upowszechnianie historii „Solidarności” wśród mieszkańców Wielkopolski.

W godzinach porannych przewodniczący ZR J. Lange wraz z byłymi internowanymi złożył kwiaty przed tablicą wmurowaną na ścianie więzienia w Gębarzewie, gdzie w stanie wojennym był obóz internowania. Kwiaty od wielkopolskiej „S” zostały złożone również w miejscach upamiętniających wielkopolskie ofiary stanu wojennego: bł. ks. Jerzego Popiełuszki, Krzysztofa Cieślewicza, Piotra Majchrzaka, o. Honoriusza, Jerzego Karwackiego i Jana Ziółkowskiego.

 

Osąd licealistów był surowy

Stan wojenny był zbrodnią dokonaną przez juntę generałów na własnym narodzie - orzekł sąd złożony z uczniów jednego z poznańskich LO. W Sądzie Okręgowym w Poznaniu odbyła się rozprawa, podczas której w role oskarżycieli wcielili się uczniowie LO nr VI, obrońców - LO nr V, a sędziów - LO nr VIII. Na ławie oskarżonych zasiedli członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

Poniedziałek, 12 grudnia 2011 r. Punktualnie o godz. 10.00 z bramy Aresztu Śledczego przy ul. Młyńskiej w Poznaniu wychodzą uczniowie niosący zdjęcia generałów Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i plansze z nazwiskami pozostałych członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Tłum stojący przed bramą skanduje „WRON pod sąd”. 

- Wprowadzając stan wojenny w 1981 r. uczyniono to w obronie interesów władzy komunistycznej. Nie ma żadnych dowodów, aby istniała groźba interwencji ze strony ZSRR. Przede wszystkim jednak stan wojenny został wprowadzony niezgodnie z konstytucją PRL, a więc był nielegalny – oświadczyli sędziowie, rozpoczynając rozprawę.

Oskarżyciele dowodzili, że generałowie wchodzący w skład WRON splamili mundur polskiego żołnierza. Według dostępnych źródeł gen. Jaruzelski sam prosił o pomoc ZSRR. WRON-a była tworem bezprawnym, a stan wojenny zadał cios w Solidarności i dążeniom wolnościowym Polaków. 

         Obrona, powołując się na wspomnienia uczestników tamtych wydarzeń przekonywała, że wprowadzenie stanu wojennego było konieczne, bo „bez niego - w obliczu groźby interwencji wojsk ZSRR czy NRD - Polski być może dziś by nie było”. Rządy generałów przygotowały podstawy do reformowania kraju i były punktem wyjścia do obrad Okrągłego Stołu.

         Sąd nie podzielił argumentów obrony i orzekł, że stan wojenny był zbrodnią przeciwko narodowi, ograniczył prawa obywatelskie i możliwości rozwoju państwa polskiego.

 

Zenon Zając - górnik z „Wujka”

W sobotę 10 grudnia 2011 r. skwerowi w Rostarzewie nadano imię Zenona Zająca, górnika zabitego w 1981 r. w trakcie pacyfikacji katowickiej kopalni „Wujek”. Z. Zając w chwili śmierci miał 22 lata, zginął trafiony w klatkę piersiową. Ceremonię nadania nazwy poprzedziła Msza św. i złożenie kwiatów na grobie tragicznie zmarłego górnika.

W szkole w Rostarzewie znajduje się stała ekspozycja upamiętniająca górników zabitych w kopalni „Wujek”.

 

 

b