Bez porozumienia
Poniedziałek 9 października 2017

Rozgorzała dyskusja nad ograniczeniem handlu w niedziele. NSZZ „Solidarność” niezmiennie stoi na stanowisku, że powinno to dotyczyć wszystkich niedziel, strona rządowa – dwóch w miesiącu.

Wbrew medialnym doniesieniom Solidarność nie zawarła żadnego porozumienia z Prawem i Sprawiedliwością i nie zgadza się na zmniejszenie liczby niedziel wolnych od handlu. Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda podkreśla, że porozumienia w tej sprawie nie ma i nie będzie. – W wielu innych sprawach możemy szukać różnych rozwiązań, ale ograniczenia handlu we wszystkie niedziele Solidarność nie odpuści – mówi.

28 września br. obywatelskim projektem ustawy ograniczającej handel w niedziele zajmowali się posłowie z podkomisji stałej do spraw rynku pracy, reprezentanci komitetu inicjatywy ustawodawczej oraz przedstawiciele izb i stowarzyszeń handlowych.

Szef podkomisji poseł Janusz Śniadek na początku obrad zdementował medialne informacje. – Chciałbym wyjaśnić, że owszem, prowadzimy bardzo zaawansowane rozmowy z przedstawicielami inicjatorów projektu, ale kłamstwem są informacje, że dogadaliśmy się z Solidarnością na temat liczby wolnych niedziel w miesiącu. Wręcz przeciwnie. W tej kwestii zarysowały się bardzo wyraźne różnice zdań – wyjaśnił.

Kompromitacja

Janusz Śniadek zapowiedział złożenie autorskiej poprawki do projektu, która ograniczałaby handel w drugą i czwartą niedzielę, co jest zgodne z wytycznymi rządu Beaty Szydło.

Zdaniem Piotra Dudy, przewodniczącego Solidarności, takie rozwiązanie nie jest żadnym kompromisem.

- To kompromitacja PiS-u, które w kampanii wyborczej obiecywało oddanie niedzieli pracownikom. Z wyborczych deklaracji trzeba się wywiązywać, tym bardziej, że jeszcze jako partia opozycyjna PiS złożyło projekt poselski zakazu handlu we wszystkie niedziele. Dzisiaj już takie zdecydowane nie jest – przypomina.

Niewykluczone, że na kolejnym posiedzeniu podkomisji zostaną zamknięte prace na obywatelskim projektem. – Jest moją intencją, aby 11 października br. przygotować sprawozdanie dla sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, do czego jesteśmy zobligowani. Wynika to także z zadeklarowanego terminu wejścia w życie ustawy wyznaczonego na 1 stycznia 2018 r.. W dalszym ciągu uważam, że ta data jest realna, ale procedowanie musi nabrać tempa – mówi Śniadek.

Obecny na posiedzeniu podkomisji Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Krajowego Handlu, Banków i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, a jednocześnie szef Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, zwrócił uwagę, że w końcu rozpoczęto merytoryczną dyskusję nad projektem. Podkreślił, że ustawa jest oczekiwana przez pracowników handlu. – Proszę zauważyć, że jest to ustawa bardzo miękka, a nie rygorystyczna, jak w krajach Europy Zachodniej. Handel po części będzie się odbywał. Na pewno nie ucierpią obywatel, a zyskają pracownicy. W dobie dużych braków w zatrudnieniu w handlu ustawa ta pozwoli pracodawcom lepiej zagospodarować czas pracy – wskazywał.

Rządowe ale

Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej zapewnia, że rząd Prawa i Sprawiedliwości popiera ideę wolnych niedziel w handlu. – Uważamy, że pracownicy tej gałęzi gospodarki powinni także mieć możliwość odpoczynku czy spędzenia czasu z rodziną. Rozumiem „Solidarność”, że chce wszystkich niedziel, ale mam świadomość, że wiele się w kraju zmieniło i musimy brać pod uwagę także kwestie gospodarcze. Przyjmując ustawę ograniczającą handel w niedziele, należy wziąć pod uwagę szereg czynników i konsekwencji wynikających z nowego prawa. Dlatego też uważamy, że etapowe wprowadzenie ograniczeń jest najwłaściwszym rozwiązaniem. Na początku byłyby to dwie niedziele. To będzie pierwszy krok, który doprowadzi nas z czasem do rozwiązania zgodnego z wolą „Solidarności”.

 

Za: „Bez porozumienia”, Izabela Kozłowska, „Tygodnik Solidarność” nr 40/2017