Chyba żyjemy w innych światach
Poniedziałek 24 września 2018

Choć dopiero po trzech latach rządów PiS, to jednak 15września br. do Warszawy przybyło około 2000 protestujących. Wraz z pracownikami szkół byli też – solidaryzując się z nauczycielami – pracownicy innych branż.

Czujemy się oszukani przez ten rząd i MEN. Solidarność (niecała) deklarowała poparcie zmian w edukacji, które wprowadzała obecna minister edukacji Anna Zalewska. Jednak zmiany zaszły za daleko, zlikwidowano gimnazja, okrojono uprawnienia socjalne nauczycieli, dorzucono nam bezsensowne zasady oceniania oraz umożliwiono darmową pracę nauczycieli. I na dodatek doprowadzono do tego, że przez ostatnich pięć lat  (z czego za trzy odpowiada rząd PiS) nie było podwyżek w szkołach rekompensujących choćby wzrost kosztów utrzymania. Doprowadzono do tego, że nauczyciel zaczynający pracę w oświacie otrzymuje bardzo niewiele więcej niż … ustawową pensję minimalną! (dla przypomnienia – średnia pensja w Polsce to obecnie ok. 4800 zł).

Od dwóch lat podnosimy kwestię, że rząd, deklarujący odebranie mafiom miliardów złotych, szczycący się świetnych wzrostem gospodarczym, realizujący programy socjalne, nie znajduje sposobów ani chęci, by zainwestować w przyszłość Polski, czyli w oświatę.

Pikieta zakończyła się wręczeniem postulatów – nie tylko płacowych – na ręce A. Zalewskiej, która łaskawie otworzyła dla delegacji żelazną bramę w MEN. Nie oczekujemy jednak zbyt wiele, obserwując pierwsze reakcje. Pani minister. stwierdziła bowiem ni mniej ni więcej, że większość postulatów jest już spełniona! Chyba żyjemy w innych światach ... Czas spakować się na bardziej radykalne sposoby protestu.

Na koniec: TVP nie poświęciła na relację z pikiety ani sekundy. Sporo czasu poświęciła natomiast na użalanie się na swoją krzywdą w liczeniu odbiorców. Może łatwiej będzie to teraz zrozumieć? Czyżby wracały czasy gdy telewizja publiczna nie mówi o niewygodnych dla rządu sprawach?

 

Wojciech Miśko
- wiceprzewodniczący oświatowej „Solidarności w Regionie Wielkopolska