Do ministra Sikorskiego
Poniedziałek 10 lutego 2014

Cieszę się, że polski rząd, przygotowując się do obchodów 25. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r., zamierza nadać temu wydarzeniu właściwy rozmach i znaczenie, na jakie niewątpliwie zasługuje.

To święto powinno łączyć wszystkich wokół dumy z naszych dokonań i sławić imię Polski na całym świecie. Nie możemy jednak zapominać o tym, co nam się nie udało. W tym kontekście inicjatywa Nagrody „Solidarności” - Pańskiego autorstwa - budzi poważne wątpliwości, co do rzeczywistych intencji polskich władz.

Ustanowienie nagrody imienia „Solidarności” nie tylko bez uzyskania zgody Związku, ale nawet bez powiadomienia nas o takiej inicjatywie stanowi naruszenie zarówno dobrych obyczajów jak i prawa. Przypominam bowiem, że nazwa i logo NSZZ „Solidarność” są własnością Związku i bez akceptacji władz statutowych nie wolno ich wykorzystywać.

Z informacji medialnych dowiadujemy się, że kapitułę nagrody będzie stanowiło grono piętnastu zasłużonych osób ze świata kultury i polityki. Jakie to będą osoby i dlaczego nie skierował Pan propozycji wskazania przez nas kogokolwiek ze strony NSZZ „Solidarność” - nie wiadomo.

Takie działanie jest niedopuszczalne, dalekie od standardów dyplomacji  i - po ludzku - zwyczajnie nieeleganckie.


Panie Ministrze!

Proszę wyobrazić sobie, że „Solidarność” ogłasza przyznanie Nagrody im. Ministra Spraw Zagranicznych dla najbardziej zasłużonych na rzecz polityki międzynarodowej, wybierając  według własnego uznania członków do komisji decydującej o przyznaniu nagrody.

Czy wyraziłby Pan zgodę na takie wykorzystanie swojego nazwiska oraz prestiżu reprezentowanego przez Pana urzędu do nagradzania ludzi, na wybór których nie miałby Pan żadnego wpływu?

Niezwykle ciekawa i godna uwagi idea Nagrody „Solidarności”, zamiast łączyć, może stać się przedmiotem konfliktu. Spór  wokół nagrody może zakończyć się międzynarodowym skandalem. A przecież najlepszym sposobem na uhonorowanie weteranów walki o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą byłoby przyjęcie ustawy o pomocy dla byłych działaczy opozycji, bo wielu z nich żyje w skrajnej nędzy.

Proszę Pana Ministra o ustosunkowanie się do mojego listu, dopóki władze statutowe Związku nie podjęły kroków prawnych w celu ochrony naszej własności.

Piotr Duda – przewodniczący KK NSZZ „Solidarność”