Elastyczność niszczy demografię
Poniedziałek 10 czerwca 2013

Jak podaje „Rzeczpospolita”, powołując się na raport Związku Pracodawców i Przedsiębiorców, niemal co trzecia osoba zatrudniona w małej i średniej firmie otrzymała w ciągu ostatnich dwóch lat propozycję przejścia z etatu na umowę-zlecenie, o dzieło lub na samozatrudnienie. Tymczasem, jak podaje Polska Agencja Prasowa w badaniu przeprowadzony przez demografów ze Szkoły Głównej Handlowej, Polacy decydują się na dzieci, gdy ich sytuacja jest stabilna, a więc gdy są w związku małżeńskim, oboje mają pracę i nie muszą wynajmować mieszkania. Te badania pokazują, jak ścisły jest związek pomiędzy elastycznością rynku pracy a demografią, główną przyczyną zapaści polskiego systemu emerytalnego.

Z raportu ZPP wynika, że 8,5 proc. firm złożyło śmieciową ofertę pracy ponad połowie swoich pracowników, a aż 60 proc. firm z takich umów korzysta. Zdaniem ZPP dominującą formą zatrudnienia jest stały etat (z 15,3 mln pracujących blisko 8,8 mln, tj. prawie 60 proc.). Kolejne 3,3 mln to pracodawcy lub osoby samozatrudnione. 3,1 mln to osoby pracujące na śmieciówkach i etacie na czas określony, możemy przeczytać w „Rzeczpospolitej”.
Z kolei badanie przeprowadzone przez Instytut Statystyki i Demografii SGH w ramach międzynarodowego programu badań GGP (Generations and Gender Programme) w sposób jednoznaczny wskazuje, że liczba urodzeń w Polsce nie wzrośnie w ciągu najbliższych 30 lat.
Jak przekonuje prof. Irena Kotowska - nie ma na to szans z demograficznego punktu widzenia. Dlaczego? Ponieważ liczba urodzeń, zależy od tego, jak często kobiety w określonym wieku rodzą dzieci i od tego, ile tych kobiet jest. Tymczasem spada liczba kobiet w wieku 20-29 lat, czyli takim, w którym najczęściej rodzą dzieci – czytamy w korespondencji PAP.
Zespół prof. Kotowskiej wykazał w badaniu, że Polacy chcą mieć dzieci, jednak, by zrealizować swoje plany potrzebują stabilizacji, pracy i mieszkania. Osoby bezdzietne planują dziecko, kiedy są w związku małżeńskim i oboje partnerzy mają pracę. Co ciekawe, wysokość zarobków nie okazała się istotna, ważniejsze jest to, że oboje mają stały dochód.
Potwierdza się to stwierdzenie, że kluczowym słowem jest tu stabilizacja - możemy przeczytać w badaniu.

ml