Gdy zimno w pracy
Poniedziałek 27 stycznia 2014

Na razie minusowe temperatury oscylują w granicach 10 stopni, jednak synoptycy zapowiadają w najbliższych dniach ponad 20-stopniowe mrozy. Już  zdarzają się awarie ogrzewania w biurach, a wiele osób pracuje w nieogrzewanych halach. Czy pracodawca jest zobowiązany zapewnić pracownikowi warunki pracy w odpowiedniej temperaturze?

Zgodnie z  rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (DzU z 2003 r. nr 169, poz. 1650) w pomieszczeniach pracy należy zapewnić temperaturę odpowiednią do rodzaju wykonywanej pracy (metod pracy i wysiłku fizycznego niezbędnego do jej wykonania), nie niższą jednak niż 14°C, chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają (np. praca w chłodniach). Z kolei w pomieszczeniach, w których jest wykonywana lekka praca fizyczna oraz w pomieszczeniach biurowych temperatura nie może być niższa niż 18°C (§ 30 powyższego rozporządzenia).

Obowiązkiem pracodawcy zatem jest zapewnienie pracownikom w miejscu pracy odpowiedniej temperatury. Nie ma tu znaczenia ani pora roku, ani sytuacja ekonomiczna pracodawcy. Kiedy technologicznie nie da się zapewnić odpowiedniej temperatury albo odbywa się ona na zewnątrz, to na pracodawcę spadają obowiązki związane z dodatkowymi przerwami w pracy, posiłkami regeneracyjnymi czy odpowiednim ubraniem ochronnym.

Mniej jasna jest sprawa z dopuszczalną maksymalną temperaturą. Nie ma bowiem w tym względzie jednoznacznych i jasnych przepisów, jak to jest w przypadku temperatury minimalnej. Przepisy nie podają jej w stopniach Celsjusza. Wyjątkiem jest praca pracowników młodocianych.

Niezależnie jednak od tego czy temperatura jest zbyt niska lub zbyt wysoka, przepisy Kodeksu pracy są w tym względzie jasno sformułowane. W treści art. 210 czytamy, że pracownik ma nie tylko prawo, ale nawet obowiązek, „w razie gdy warunki nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenia dla zdrowia i życia pracownika...”, powstrzymać się od wykonywania obowiązków, niezwłocznie powiadamiając o tym przełożonego. Jeżeli pracodawca nie usuwa zagrożenia, pracownik ma prawo „oddalić się z miejsca zagrożenia”. Nie oznacza to jednak, że może opuścić zakład pracy. Wyjątkiem jest tu tylko sytuacja, kiedy obowiązkiem pracownika jest ratowanie ludzkiego życia lub mienia. Za czas powstrzymania się od pracy przysługuje mu pełne wynagrodzenie.

AD