I tak wygramy...!
Poniedziałek 28 maja 2012
Fot. Wojciech Obremski Uczestnicy pikiety przed Pałacem Prezydenckim

24 maja członkowie  „Solidarności” z całej Polski przyjechali pod Pałac Prezydencki, aby przekonać Bronisława Komorowskiego do niepodpisywania ustawy o wydłużeniu wieku emerytalnego. Było głośno, kolorowo, pozytywnie, i pokojowo.

Tego dnia obradowała w Warszawie Komisja Krajowa „S”. Jej członkowie, ubrani w koszulki z logo STOP67 przeszli pod Pałac Prezydencki, gdzie od rana zbierali się członkowie Związku z całej Polski, aby przypomnieć prezydentowi B. Komorowskiemu o ogólnonarodowym sprzeciwie wobec podjętej przez Sejm ustawy o wydłużeniu wieku emerytalnego i zaapelować do prezydenta o niepodpisywanie tej ustawy.

Szef „S” Piotr Duda przekazał prezydentowi petycję oraz 3 projekty ustaw przygotowane przez „Solidarność”: w sprawie podwyższenia płacy minimalnej, o pracy tymczasowej i tzw. umowach śmieciowych. B. Komorowski zapewnił, że będzie się starał, aby rząd zajął się tymi projektami. 

Podczas obrad KK dyskutowano o dalszych planach Związku w sprawie ustawy o wydłużeniu wieku emerytalnego. Zdecydowano, że „Solidarność” nie odniesie się do apeli o nieorganizowanie protestów w czasie Euro. - Protestujemy przeciw rządowi, który jest szkodliwy dla społeczeństwa. A nie przeciwko społeczeństwu, które jest z nami. Ostatnia akcja pod Sejmem była dobrze przeprowadzona i wymierzona przeciw politykom. I oni to boleśnie odczuli. Związek na czas Euro nie zawiesza swojej działalności. Ale pamiętajmy, że nasze protesty mają być uciążliwe dla władzy, a nie dla społeczeństwa, czyli m.in. kibiców - mówił Piotr Duda.

Zdecydowano, że w dalszej działalności zarówno podczas działań związanych z wiekiem emerytalnym jak i  kolejnym akcjom związkowym towarzyszyć będzie hasło: „I tak wygramy...! Solidarność”. To hasło jest dla każdego, każdy może je sobie interpretować jak chce. Pasuje też do każdej działalności, jest uniwersalne.

Dzień wcześniej Senat bez poprawek przyjął ustawę wydłużającą wiek emerytalny. Maszynka działa. Koalicja pokazała, że może przegłosować wszystko co chce ignorując opinię społeczną.  

Marszałek Bogdan Borusewicz nie wpuścił delegacji „S” na posiedzenie Senatu. Kilkanaście dni wcześniej tak samo postąpiła marszałek sejmu Ewa Kopacz.

Wszystkie apele o spokój w czasie Euro 2012 brzmią w tej sytuacji jak kpina i prowokacja. Rządzący pokazują, gdzie jest miejsce związku zawodowego - na ulicy – skomentował  P. Duda.

b