Kolejny bubel oświatowy
Wtorek 10 kwietnia 2012

Oświatowa „S” powołała ogólnopolski sztab protestacyjny. Związkowcy domagają się zmiany kontrowersyjnej podstawy programowej oraz ujawnienia nazwisk autorów reformy programowej i rozliczenia kosztów jej wprowadzania.

Od 1 września do szkół ponadgimnazjalnych ma wejść nowa podstawa programowa zmieniająca system edukacji. Nauczanie na poziomie ogólnym będzie kontynuowane tylko w pierwszej klasie liceum. W klasie drugiej uczniowie będą wybierali bloki humanistyczne lub ścisłe, a w ich obrębie moduły tematyczne. W efekcie po pierwszym roku nauki, ci uczniowie, którzy wybiorą nauki ścisłe, zakończą edukację historyczną, a humaniści fizyczną i chemiczną.

Konsekwencje tej wyjątkowo źle przygotowanej reformy poniosą uczniowie i ich rodzice. „Obecny rząd niszczy system edukacji w Polsce oraz jakość pracy polskiej szkoły. Szczególnie niebezpieczne są ograniczenia treści języka polskiego i historii, prowadzące do osłabienia poczucia tożsamości narodowej młodych Polaków” - uważa Ryszard Proksa, przewodniczący władz krajowych „S” Oświaty i Wychowania.

Zmiany te grożą infantylizacją społeczeństwa i drastycznym ograniczeniem mobilności młodego pokolenia na krajowym i europejskim rynku pracy. Zdaniem związkowców pozbawienie uczniów drugiej klasy liceów ogólnokształcących dalszego kształcenia ogólnego na rzecz jednokierunkowego rozwoju może skutkować dla wielu z nich załamaniem dalszej kariery edukacyjnej, w wieku 16 lat bowiem mało który młody człowiek wie, co chciałby robić w dalszym życiu, na jaki kierunek studiów się zdecydować, jaki wybrać zawód.

Mimo żądań „Solidarności” MEN nie chce podać nazwisk ekspertów przygotowujących reformę. Takie postępowanie budzi uzasadnione oburzenie Związku. „Polacy mają prawo poznać szczegóły tego szkodliwego dla polskiej szkoły przedsięwzięcia. Mają prawo znać nazwiska, dorobek zawodowy i wynagrodzenia autorów podstawy programowej, wynagrodzenia autorów podręczników oraz firmy wydające te podręczniki, programy i poradniki. Chcemy poznać nazwy firm prowadzących szkolenia i konferencje oraz koszty ponoszone w związku z wprowadzaniem reformy” - czytamy w stanowisku Rady Sekcji Krajowej Oświaty.

Przeciwko zmianom w programach nauczania byli opozycjoniści antykomunistyczni zorganizowali 16 marca br. strajk głodowy w krakowskim kościele św. Stanisława Kostki. Wkrótce głodowy protest solidarnościowy rozpoczął się w warszawskiej siedzibie Stowarzyszenia Wolne Słowo”: „Wszelkie działania degradujące polską naukę, kulturę i Kościół Katolicki naruszają podstawy naszej państwowości. Ograniczanie przedmiotów humanistycznych, likwidacja instytucji kultury, próby wyprowadzania religii ze szkół to prosta droga do upadku” - mówią uczestnicy protestu. Ograniczaniu nauki historii i języka polskiego sprzeciwiają się również środowiska uniwersyteckie.

b