Kolejny skok rządu na kasę
Poniedziałek 13 sierpnia 2012

Prawie 3 mld zł chce zabrać rząd z Funduszu Rezerwy Demograficznej. W 2010 r. zmniejszono FRD o 7,5 mld zł, a w 2011 r. o 4 mld zł.

Henryk Nakonieczny, członek prezydium KK NSZZ „Solidarność”: - Po raz trzeci Rada Ministrów sięga po pieniądze, które gromadzone są z myślą o czekających nas problemach demograficznych. Niestety jednocześnie nie podejmuje się działań, które zwiększyłyby przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Zdaniem „Solidarności” w obecnej sytuacji nie ma podstaw do uszczuplania FRD o kolejnej środki ponieważ obecna zła sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie jest wynikiem sytuacji demograficznej. W uzasadnieniu projektu rozporządzenia strona rządowa zwraca zresztą uwagę, że według długookresowych prognoz demograficznych zjawisko starzenia się polskiego społeczeństwa dopiero będzie narastać. „Niezbędne jest zatem gromadzenie w Funduszu Rezerwy Demograficznej środków pieniężnych w celu ich wykorzystania wówczas, gdy struktura demograficzna polskiego społeczeństwa ulegnie dalszemu pogorszeniu” - czytamy w opinii prezydium Komisji Krajowej przyjętej 7 sierpnia br.

Jak wynika z uzasadnienia do projektu rozporządzenia, środki z FRD mają sfinansować bieżące potrzeby Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i tym samym zmniejszyć dług publiczny. Nie ma tam w ogóle mowy o prognozie wydatków i dochodów funduszu emerytalnego, które uzasadniałyby wykorzystanie środków FRD już dzisiaj. 

„Solidarność” zwraca uwagę, że dochody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zwiększyłyby się, gdyby zostały wyeliminowane patologie na rynku pracy, takie jak m.in.: zatrudnianie na czarno czy tzw. nielegalne samozatrudnienie. Zdaniem Związku sytuację poprawiłyby również lepsza ściągalność składek na ubezpieczenie społeczne lub wykluczenie możliwości ubezpieczenia w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego przez osoby nieprowadzące działalności rolniczej. 

 ***

Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRD) - utworzony został w 2002 r. w wyniku reformy emerytalnej. Po 2020 r. w wyniku kompensacji wyżu demograficznego liczba osób pobierających emerytury może wzrosnąć nawet o 60 %. W tym czasie środki zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej powinny wspomagać system emerytalny przez uzupełnianie niedoborów w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Według założeń reformy emerytalnej fundusz miał być zasilany środkami z prywatyzacji spółek państwowych.

hk