Solidarność Wielkopolska - Ktoś, kto lubił swoją pracę
Ktoś, kto lubił swoją pracę
Poniedziałek 25 lutego 2013

Na Rynku Łazarskim, gdzie przez wiele lat starszy pan rozwijał swój warsztat, teraz wisi przymocowana do drzewa kartka ze zdjęciem, a pod nią codziennie palą się znicze. Nie wiadomo kto je zapala.

Na tej kartce córka zawiadamia, że odszedł jej ojciec, który w tym miejscu przez wiele ostrzył noże i nożyczki, i który bardzo lubił tę pracę.

- Ludzie przynosili mu nie tylko noże do ostrzenia, ale też precyzyjne urządzenia, bo z wielką starannością podchodził do pracy – mówi pani Janina.

Inna przechodząca mieszkanka Łazarza opowiada, jak kiedyś mąż nieumiejętnie naostrzył jej ulubione nożyczki: - Przyszłam je ratować do tego pana – wspomina.  – Najpierw ubolewał, jak można było tak zniszczyć nożyczki, a potem reanimował je przez 40 minut. Udało się. Tak byłam zadowolona, że chętnie zapłaciłam więcej, niż to wynikało z wyblakłego cennika.

Przy zniczach zatrzymuje się Beata. – Szkoda takiego fachowca. Moja córka nie mogła się napatrzeć z jaką precyzją i w skupieniu ostrzył noże. Kiedyś namówiła mnie żebyśmy przyniosły wszystkie, jakie były w domu, bo ten pan tak się starał.

Starszy pan siedział i pracował w skupieniu. Córka przynosiła mu obiad w słoiku.

Teraz została już tylko kartka i znicze, a stępione noże najprościej zastąpić nowymi z marketu, bo gdzie teraz szukać ostrzyciela.

ad