Solidarność Wielkopolska - O kolei pozytywnie
O kolei pozytywnie
Poniedziałek 11 lipca 2011

W zamierzchłych czasach kolej żelazna była polską dumą, głównie z powodu punktualności. Dziś na temat kolei mówi się i pisze przeważnie źle. Okazji nie brakuje – wystarczy wymienić bałagan przy wprowadzaniu rozkładu jazdy PKP, likwidację linii i połączeń, opłakany stan torowisk i taboru, częste opóźnienia. W tym kontekście jako zjawisko wysoce zadowalające należy uznać rewitalizację linii kolejowej ze Szklarskiej Poręby do Harrachova w Czechach.

Odcinek ten został zamknięty dla ruchu pasażerskiego po II wojnie światowej z powodów ówczesnych obostrzeń dotyczących ruchu granicznego. Po przełomie 1989 r. torowisko nadal świeciło pustkami i zarastało trawą mimo niewątpliwych walorów komunikacyjnych i krajoznawczych  linii. Dopiero po przekazaniu przez PKP Dolnośląskiemu Urzędowi Marszałkowskiemu odcinka od Szklarskiej Poręby Górnej do granicy państwa uruchomienie na nim po półwiecznej przerwie komunikacji pasażerskiej stało się realne. O przejęcie zabiegali przede wszystkim mieszkańcy Szklarskiej Poręby i ich władze, a także turyści i miłośnicy pojazdów szynowych.
Samorząd wojewódzki stał się właścicielem zamkniętej dotąd linii kolejowej, a równocześnie  inwestorem. Do sfinansowania remontu skorzystano z dotacji unijnych w ramach „Programu Operacyjnego Wspólnoty Transgranicznej Republika Czeska – Rzeczpospolita Polska 2007 – 2013”. Uroczyste przekazanie placu budowy w celu rewitalizacji odbyło się w maju 2009 r. Rok później, w lipcu, nastąpiło uruchomienie i zaczęły kursować pociągi. W ten sposób połączono Jelenią Górę z czeskim Tanvaldem. Zyskali zarówno mieszkańcy regionów przygranicznych, jaki i turyści z obydwu krajów.
Linia ta posiada wybitne walory widokowe i jest wysoce atrakcyjna dla znawców inżynierii kolejnictwa. Na trasie znajdują się liczne miejscowości turystyczne w Kotlinie Jeleniogórskiej, Karkonoszach i Górach Izerskich. Wystarczy wspomnieć uzdrowisko Cieplice, Sobieszów z zamkiem Chojnik i Harrachov z renomowaną hutą szkła oraz słynną skocznią narciarską. Został ułatwiony dostęp do licznych szlaków pieszych i rowerowych. Ponadto pociąg zatrzymuje się w Jakuszycach, gdzie biorą początek liczne trasy największego w Europie Środkowej ośrodka narciarstwa biegowego na Polanie Jakuszyckiej. Torowisko ułożono praktycznie od nowa. W Jakuszycach zbudowano przystanek kolejowy. Miło jest tam spojrzeć na nowe znaki drogowe informujące kierowców o przejeździe przez linię z ruchem wznowionym w 2010 r. To pozytywny akcent w polskiej rzeczywistości transportowej, nie tylko kolejowej.

Paweł Selan