Solidarność Wielkopolska - Odwiedzają posłów
Odwiedzają posłów
Poniedziałek 28 maja 2012

„Solidarność” kontynuuje akcje informowania o tym, jak posłowie koalicji PO-PSL głosowali w sprawie referendum emerytalnego.

W tym tygodniu związkowcy z oddziałów leszczyńskiego i pilskiego Regionu Wielkopolska odwiedzali posłów PO w ich miejscach zamieszkania i wręczali im pismo przypominające powody negatywnej oceny przyjętej przez Sejm nowelizacji Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która nakłada  na pracowników (zarówno mężczyzn, jak i kobiet) konieczność pracy do 67 roku życia. „Solidarność” nie zgadza się zarówno z formą dyskusji jak i treścią ustawy.

„Ugrupowania dziś rządzące w Polsce zobligowały wszystkich do pracy do 67 roku życia. Próbuje się akcentować, że ten system nie będzie obowiązywał dopiero za kilkadziesiąt lat. On będzie działał już od 2013 r. Jeśli pracownik nie będzie mógł pracować, może wcześniej przejść na emeryturę, ale tutaj czekają go kolejne dwie niemiłe niespodzianki (dlatego mówimy o zgniłym kompromisie PO i PSL). Otóż pracownik będzie mógł otrzymać jedynie 50% naliczonej emerytury i jeśli, a często się zdarzy, tak wyliczona emerytura nie będzie osiągała poziomu minimalnego świadczenia emerytalnego, to oczywiście nikt mu nie dołoży. Następnie z tą 50% emeryturą pracownik osiągnie wiek 67 lat i tutaj kolejna niespodzianka. Wyliczając na nowo emeryturę, ZUS pomniejszy zgromadzone środki na indywidualnym koncie o środki wypłacane  w czasie, gdy obywatel pobierał tzw. wcześniejszą emeryturę.

Obyśmy nie mieli racji, ale wszystko wskazuje na to, że zafundowaliście obywatelom w przyszłości  jedynie powiększenie obszarów biedy” – czytamy w zakończeniu pisma.  

         - Chcemy, aby informacja o tym, jak w sprawie referendum emerytalnego głosowali poszczególni posłowie dotarła do jak największej liczby ludzi. Chcemy pokazać, że wielu z nich zlekceważyło głos 2 mln Polaków, którzy poparli inicjatywę „Solidarności”.  Wśród  wyborców są być może również najbliżsi sąsiedzi parlamentarzystów. Oni mają prawo wiedzieć, jak są reprezentowani w Sejmie - mówią związkowcy, którzy rozdawali przechodniom również ulotki ze zdjęciami posłów głosujących przeciw referendum.

b