Solidarność Wielkopolska - Projekt zmian w ustawie o OFE - Legislacyjny bubel
Projekt zmian w ustawie o OFE - Legislacyjny bubel
Wtorek 12 listopada 2013

Planowane zmiany systemu emerytalnego w Polsce, powszechnie znane opinii społecznej jako zamach na OFE, stały się jednym ze sztandarowych projektów gabinetu Donalda Tuska. Toczone od ponad roku dyskusje przeciwników i zwolenników rządowego pomysłu, promowanie przejęcia przez ZUS środków zgromadzonych przez fundusze emerytalne jako narzędzia do uzdrowienia finansów publicznych, wskazywanie potrzeby korekty reformy przeprowadzonej przez rząd Jerzego Buzka, a wreszcie znamienna bezpośrednia konfrontacja obecnego i byłego szefa resortu finansów Jacka Rostowskiego i Leszka Balcerowicza podniosły sprawę OFE do rangi najwyższej.

W związku z tym wydawałoby się, że projekt zmiany ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych został przygotowany z najwyższą starannością. Tymczasem Rządowe Centrum Legislacji zgłosiło poważne zastrzeżenia do rządowych propozycji w kontekście zgodności z Konstytucją RP. Zadziwiło to nawet oponentów rządu i przeciwników ingerencji państwa w OFE.
Rządowe Centrum Legislacji (RCL) jest jednostką, która dba o spójność prawa krajowego w Polsce i prawidłowy przebieg systemu legislacyjnego. Do podstawowych zadań RCL należy koordynowanie działalności legislacyjnej Rady Ministrów, Premiera i podległych mu organów administracji rządowej, opracowywanie pod względem legislacyjnym rządowych projektów aktów prawnych i innych dokumentów rządowych oraz analizowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Ponadto RCL redaguje publikatory prawa: Dziennik Ustaw i Monitor Polski.
W swojej opinii RCL zwróciło uwagę na podstawowy fakt, iż OFE zostały utworzone do realizacji zadań z zakresu ubezpieczenia społecznego. W związku z tym autorzy opinii uznali, że proponowane rozwiązania prawne dotyczące zwolnienia funduszy z obowiązku osiągania maksymalnego stopnia bezpieczeństwa i rentowności dokonywanych lokat oraz nakaz inwestowania co najmniej 75% aktywów w akcje są sprzeczne z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa prawa w sferze przepisów regulujących kwestię zabezpieczenia społecznego po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Ponadto wątpliwości konstytucyjne wzbudził proponowany zakaz zakupu przez OFE obligacji gwarantowanych lub poręczanych przez Skarb Państwa. Ponieważ inne fundusze emerytalne - dobrowolne i pracownicze - nie są objęte takim zakazem, doszłoby do naruszenia zasady wolności działalności gospodarczej i zasady równości wobec prawa.
Dodatkowo eksperci RCL stwierdzili, że proponowany 3-miesięczny okres na podjęcie decyzji: czy wybrać ZUS czy OFE po istotnej zmianie systemu jest zbyt krótki. Między innymi z tych względów ustawa powinna mieć dłuższe vacatio legis.
Po pamiętnych zakłóceniach w realizacji rządowego programu budowy dróg ekspresowych i autostrad dotkliwie ujawniających się przed ubiegłorocznym turniejem finałowym piłkarskich mistrzostw Europy mówiono, ze państwo, które nie potrafi wybudować drogi jest państwem słabym i źle zarządzanym. A cóż powiedzieć w przypadku projektu zmian systemu emerytalnego? Chyba tylko to, że mamy do czynienia nie tylko ze słabością i kompromitacją rządzących, ale także z ośmieszaniem instytucji państwa. Zastrzeżenia RCL są bowiem na tyle istotne, że właściwie dyskwalifikują zarówno projekt, jak i jego założenia.
W tym kontekście nie sposób nie powrócić do trwającej dyskusji o systemie tworzenia prawa w Polsce. Środki wydawane na utrzymanie posłów i senatorów, ich doradców i ekspertów, w tym prawników i wyspecjalizowane kancelarie, są olbrzymie, a efekty słabe, tym bardziej że w chwili obecnej nie obserwuje się wysypu ustaw. Być może warto byłoby utworzyć budżetową jednostkę ekspercką potrafiącą nadać pomysłom ustawodawcy sensowny kształt.

Paweł Selan