Prośba o beatyfikację arcybiskupa Baraniaka
Poniedziałek 15 maja 2017
Fot. Archiwum Jolanty Hajdasz

We wtorek 9 maja br. na ręce abp. Stanisława Gądeckiego przekazano list otwarty z prośbą o wszczęcie beatyfikacji abp. Antoniego Baraniaka, metropolity poznańskiego, niezłomnego hierarchy szykanowanego i torturowanego przez bezpiekę.

Pismo, pod którym zebrano ponad 5 tys. Podpisów, zostało oficjalnie przekazane przed pokazem filmu Jolanty Hajdasz pt. „Żołnierz Niezłomny Kościoła” w Centrum Prasowym Foksal w Domu Dziennikarza w Warszawie. Inicjatorką wszczęcia procesu beatyfikacyjnego jest autorka filmu dokumentalnego o abp. Baraniaku. Od zeszłorocznej premiery film obsypany został nagrodami na festiwalach filmowych kina niezależnego.
Jolanta Hajdasz wystąpiła także do prezydenta Andrzeja Dudy o pośmiertne odznaczenie abp. Baraniaka.

W nocy z 25 na 26 września 1953 r. został aresztowany równocześnie z prymasem Wyszyńskim. Osadzono go w areszcie śledczym na Mokotowie. Przesłuchiwano go po kilkanaście godzin, bito, podtapiano, trzymano w celi pełnej fekaliów. Do końca pozostał niezłomny. Mimo okrucieństwa, oprawcy nie zdołali go zmusić do zeznań przeciwko kardynałowi Wyszyńskiemu. Z katowni wyszedł w grudniu 1955 r.

Wbrew przewidywaniom komunistów biskup Baraniak nie poddał się i jako świadek wiary służył Kościołowi i ludziom przez następne 20 lat. 30 maja 1957 r. został mianowany przez papieża Piusa XII arcybiskupem metropolitą poznańskim. Dzięki niemu utworzono w Poznaniu Papieski Wydział Teologiczny. Zmarł w 1977 r.

W czerwcu 2011 r. Instytut Pamięci Narodowej – Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie znęcania się fizycznego i moralnego nad bp. Antonim Baraniakiem przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa publicznego w latach 1953-1955.

Z decyzją Komisji nie pogodziła się Jolanta Hajdasz, dziennikarka, reportażystka, która od 7 lat pisze, tworzy filmy i robi wszystko, by pamięć o abp. Baraniaku i jego bohaterstwie trwała w społecznej świadomości i historii.

- Postawa prokuratorów podejmujących decyzję o umorzeniu tego śledztwa jest dla mnie całkowicie niezrozumiała. Ignorują przecież podstawowe fakty w tej sprawie wbrew zdrowemu rozsądkowi i logice. Chronią w ten sposób oprawców abpa Baraniaka, a wtedy gdy umarzano to śledztwo, żyło jeszcze pięciu z trzydziestu ubeków wymienianych z imienia i nazwiska w dokumentach UB z lat 50. Oni powinni odpowiedzieć przed sądem za to, co robili. Niestety, nie pierwsza to sprawa, której w III RP nie udało się wyjaśnić i sprawiedliwie osądzić – mówiła Jolanta Hajdasz w rozmowie zamieszczonej w SW. 

- Zdumiewa mnie też to, że zakończonym pięć lat temu śledztwem nie zajęli się naukowcy. Dzisiaj mamy możliwości oddzielenia prawdy od kłamstwa w materiałach esbeckich. Żyją jeszcze świadkowie tej historii. To jest niesprawiedliwe wobec arcybiskupa, gdyż milcząc, utrwala się fałszywy obraz tego, co wyczyniali z nim w więzieniu, a przez to fałszuje obraz historii Polski. Jego dramatyczne losy ilustrują bowiem jednoznacznie bezwzględność i determinację  systemu komunistycznego w zwalczaniu Kościoła katolickiego.

W filmie ,,Żołnierz Niezłomny Kościoła” swoje świadectwo o abp. Baraniaku dał abp Marek Jędraszewski, który w 2009 r. pierwszy opublikował materiały z archiwów IPN na temat prześladowania abp. Baraniaka,  kard. Stanisława Dziwisza i innych duchownych.

W poniedziałek 8 maja w Warszawie, metropolita poznański abp. Stanisław Gądecki odprawił Mszę św. i poświęcił miejsca, gdzie przetrzymywano abp. Baraniaka. W okresie stalinowskim w więzieniu przy ul. Rakowieckiej zgładzono ok. 400 polskich patriotów.

Anna Dolska


*****

Na zdjęciu:

Zbieranie podpisów pod prośbą o beatyfikację rozpoczęto podczas poznańskiej premiery filmu we wrześniu 2016 r.