Rewolucyjne zmiany w Kodeksie pracy 2018
Poniedziałek 29 stycznia 2018

W Kodeksie pracy w tym roku szykuje się prawdziwa rewolucja. Rząd zapowiada zmiany w umowach o pracę, zasadach przyznawania urlopów i premii. Nowy kodeks ma być gotowy w marcu. Proponowane zmiany zbliżają go do przepisów obowiązujących w innych krajach UE.

Urlop po równo

Obowiązujące przepisy są przestarzałe i zawiłe. W ciągu ponad 40 lat od ich ustanowienia, sytuacja na rynku przeszła radykalne zmiany.
Komisja Kodyfikacyjna w kwestii urlopów proponuje znieść obecnie obowiązujący rozdział, czyli 20 dni urlopu dla osób o stażu poniżej 10 lat pracy i 26 dni powyżej tego okresu. Wymiar urlopu ma być równy dla wszystkich i wynosić 26 dni.  Argument jest taki, że praca na umowę-zlecenie nie jest zaliczana do stażu urlopowego. Komisja rozważa też rozwiązanie, by urlop trzeba było wykorzystać w danym roku kalendarzowym, nie można by go gromadzić. Niewykorzystane dni będzie można wykorzystać maksymalnie do końca pierwszego kwartału kolejnego roku. Po tym czasie po prostu przepadną.

Zmiany w zasadach przyznawania urlopów zostały zaproponowane dla zrównania praw osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych i prowadzących działalność gospodarczą, bo oni również nie mają doświadczenia, które wlicza się do stażu pracy.

Umowa na pracę sezonową zamiast umowy-zlecenia

Kolejne propozycje dotyczą nowych form umów o pracę, które zastąpić mają nadużywane dziś umowy-zlecenia. W ich miejsce zostanie wprowadzona zupełnie nowa forma zatrudnienia – odpowiednik rozwiązania stosowanego w Wielkiej Brytanii. Obowiązywać będą wyłącznie dwa rodzaje umów: umowy o pracę (zatrudnienie etatowe, które odpowiada dotychczasowym umowom o pracę) albo zatrudnienie nieetatowe.

Te drugie to umowy na pracę sezonową oraz umowa na pracę dorywczą. Jest mniej wiążąca pracownika i pracodawcę niż tradycyjny etat.
Komisja proponuje zmiany w prawie pracy z myślą o młodych np. studentach, którzy jeszcze sami się nie utrzymują. Z jednej strony, pracownicy na nowych typach umów o pracę mieliby ubezpieczenie i zdobyliby prawo do urlopu, ale bez obowiązku i gwarancji pracy. Wynagrodzenie otrzymywaliby tylko za wykonaną pracę. Pracodawca mógłby też wypowiedzieć taką umowę bez uzasadnienia.
W praktyce oznaczać to miałoby, że pracodawca ma nas na liście chętnych i podpisuje umowę wtedy, kiedy akurat potrzebuje pracowników. A pracownik będzie miał prawo odmówić przyjęcia takiej pracy, mimo zgłoszenia się.

Inną propozycją jest możliwość pracy zdalnej z domu, na krótko, w wyjątkowej sytuacji. Na przykład w razie gorszego samopoczucia zamiast iść na zwolnienie, będzie można pracować w domu, albo gdy czekamy na np. na fachowca, mechanika itp.

Według nowych uregulowań w przepisach prawa pracy niedozwolone jest samozatrudnienie. Niedopuszczalna będzie sytuacja, w której pracownik – zamiast być zatrudnionym na podstawie umowy o pracę – zakłada działalność gospodarczą i świadczy usługi na rzecz jednego zleceniodawcy.

Mniej formalności i uznaniowości

Zgodnie z nowymi propozycjami większą swobodę prowadzenia spraw kadrowych otrzymają przedsiębiorcy zatrudniający do 10 pracowników. Rozważa się także możliwość wykupienia się odprawą od obowiązku uzasadnienia wypowiedzenia.

Resort szykuje wielkie zmiany w kodeksie pracy także w przypadku premii uznaniowych. Ministerstwo chce ograniczyć uznaniowe składniki pensji i określić ich procentowy udział w całej pensji, którego pracodawca nie będzie mógł przekroczyć.

AD