Solidarność Wielkopolska - Sanepidy na skraju zapaści
Sanepidy na skraju zapaści
Poniedziałek 13 lipca 2015

W czerwcu br. obradowało Walne Zebranie Delegatów Sekcji Krajowej Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych NSZZ „Solidarność”.

Dyskutowano przede wszystkim o sprawach pracowniczych, trwającej od lat fatalnej kondycji finansowej Inspekcji Sanitarnej oraz ustawie o zdrowiu publicznym.

Sanepidy zostały wyłączone ze struktur Ministra Zdrowia. Główny Inspektor Sanitarny sprawuje nad nami nadzór merytoryczny, wyznacza zadania do realizacji, natomiast budżet i finansowanie leży w gestii wojewody. Taka podległość jest niekorzystna dla państwa, nieracjonalna i utrudniająca realizację zadań z zakresu zdrowia publicznego. Kto inny wydaje polecenia do wykonania, a kto inny je finansuje, mówiąc... nie mam funduszy! Bardzo szeroki obszar zadaniowy inspekcji może być efektywnie realizowany w przypadku zachowania jednolitej polityki w obrębie kraju, z gwarancją zarządzania bezpieczeństwem sanitarnym w sposób jednolity i skoordynowany przez GIS i Ministerstwo Zdrowia.

Wielokrotne, nieprzemyślane próby reformowania Inspekcji Sanitarnej mocno nadwyrężyły kondycję Inspekcji, poczyniły wiele szkód przyczyniając się do ograniczenia działalności, rozmywania kompetencji oraz niedofinansowania.

Rola Inspekcji Sanitarnej i pracowników dostrzegana jest dopiero, gdy występują zagrożenia, np.: sepsa, grypa ptasia, zakażenia szpitalne,
zbiorowe zatrucia, lub gdy w obrocie pojawia się skażona żywność,
gdy zaistnieje podejrzenie bakterii Escherichia coli w ogórkach, pomidorach, sałacie, gdy pojawia się sól drogowa, susz jajeczny, skażony metanolem alkohol. Także, gdy potrzebna jest pomoc w walce z dopalaczami czy przy likwidowaniu skutków powodzi lub innych ogólnopolskich akcji związanych z bezpieczeństwem sanitarno-epidemiologicznym, np. przygotowania do Euro 2012, a obecnie postępowanie w przypadku zachorowań na wirus Ebola.

Wszystkie te działania wymagają od pracowników Sanepidu podnoszenia
kwalifikacji, dokształcania i gotowości do działań, które często wykonywane są w dni wolne od pracy.

Od kilku lat prowadzone są działania mające na celu likwidację bazy
laboratoryjnej i zwolnienia pracowników. Zlikwidowano już wiele akredytowanych laboratoriów (proces ten wciąż postępuje), a ludzie stracili pracę. Dzięki wiedzy i wielkiemu wysiłkowi pracowników Sanepidu wszystkie laboratoria posiadają akredytację, sprawdzaną i potwierdzaną co roku, co oznacza, że poziom usług analitycznych jest wysoki, a wyniki badań uznawane są za miarodajne. Zlikwidowane laboratoria posiadały akredytacje. Jaki był cel ich likwidacji?

Państwowa Inspekcja Sanitarna jest od lat niedofinansowana. Delegaci
podkreślali, że ich wynagrodzenia różnią się drastycznie od wynagrodzeń innych
pracowników sfery budżetowej. Większość pracowników otrzymuje wynagrodzenie na poziomie minimum w swojej grupie zawodowej wynoszące średnio 1350 zł netto.

Ograniczenie waloryzacji płac powoduje wyraźne pogorszeniem stopy życiowej pracowników i rodzin, nie mówiąc o braku podwyżek. Jest to przyczyną wielu problemów, którym nie możemy zaradzić np. przez dodatkowe zatrudnienie. 80% pracowników zatrudnionych w Sanepidach legitymuje się wyższym
wykształceniem - studia magisterskie, podyplomowe, specjalizacja, tytuły naukowe oraz liczne kursy i szkolenia, zdobyte dzięki własnym nakładom finansowym.

Rok 2015 jest kolejnym (już siódmym) rokiem, gdy fundusz płac w sferze budżetowej został zamrożony na poziomie roku 2009.

W lutym „Solidarność” działająca we wszystkich stacjach sanitarno-epidemiologicznych na Dolnym Śląsku weszła w spory zbiorowe z pracodawcami. Związkowcy domagają się 20% podwyżki z wyrównaniem od 1 stycznia 2015 r. Sekcja Krajowa Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych NSZZ „Solidarność” popiera działania dolnośląskich pracowników Sanepidu i rozważa rozszerzenie akcji na cały kraj.

Pytani o zarobki, ze wstydu nie odpowiadamy, bo choć reprezentujemy tak ważną instytucję, nikt nam nie uwierzy, że nasze zarobki niewiele przekraczają
minimalne wynagrodzenie w Polsce.

Komu zależy na tym, aby reżim sanitarno-epidemiologiczny, jaki udało się wypracować przez wszystkie lata i który jest gwarantem zdrowotnego
bezpieczeństwa kraju, legł w gruzach?

Czujemy się upokorzonymi przez rząd funkcjonariuszami „trzeciej kategorii”.


Wielkopolską „Solidarność” reprezentowali: Halina Skiba, przewodnicząca Międzyregionalnej Sekcja Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych Województwa Wielkopolskiego, Bernadeta Czuszczak - PSSE Poznań, Grzegorz Glinka - PSSE Konin.

Dorota Walczak - Przewodnicząca Sekcji Krajowej Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych