Solidarność Wielkopolska - Solidarność musi działać profesjonalnie
Solidarność musi działać profesjonalnie
Poniedziałek 26 września 2011
Fot. BN Głosowania poprzedzone były burzliwymi dyskusjami delegatów

21 września przedstawiciele organizacji zakładowych zebrali się na Walnym Zebraniu Delegatów Regionu Wielkopolska, aby podsumować miniony rok i rozmawiać o zadaniach Związku na najbliższą przyszłość. Profesjonalizacja działań, zwiększenie aktywności działaczy i szeregowych członków, dialog i współpraca z partnerami społecznymi, to główne  kwestie, o których dyskutowano podczas obrad. Uczestniczyli w nich również zaproszeni goście: byli przewodniczący ZR Zdzisław Rozwalak i Janusz Pałubicki, przewodniczący Regionu Wielkopolska Płd. Jan Mosiński oraz przewodniczący KK Piotr Duda.

Istotą działania „S jest walka o zapewnienie polskim pracownikom godnych warunków pracy i wynagradzania oraz zabieranie głosu w sprawach ważnych dla całego społeczeństwa. Tymczasem w mediach Związek najczęściej jest przedstawiany jako grupa awanturników, palących opony, walczących o własne przywileje, lub przyprawiana jest mu gęba polityczna. Spotkanie z liderem „S” było okazją do rozmowy na tematy, o których próżno szukać informacji w mediach.

 

Trzeba dialogu

- Główna bolączka Związku to niechęć neoliberalnego rządu Tuska do rzetelnego dialogu ze związkami zawodowymi, a także wielu pseudopracodawców, którzy chcą w jak największym stopniu wykorzystać pracowników i niechętnie współpracują z organizacjami zakładowymi - mówił P. Duda. 

Aby sprostać współczesnym wyzwaniom i skutecznie przeciwstawiać się wprowadzaniu kolejnych ograniczeń dla pracowników Związek musi profesjonalnie oddziaływać już na poziomie tworzenia prawa. Przewodniczący KK przypomniał kilka ważnych problemów podejmowanych zarówno podczas spotkań z przedstawicielami rządu i posłami oraz  proponowanych jako obywatelskie inicjatywy ustawodawcze.     

„Solidarności” udało się przerwać prace nad projektem ustawy o komercjalizacji lasów państwowych, gdyż jest to pierwszy krok do ich prywatyzacji. Dla ministra finansów byłaby to niezła gratka - mógłby zmniejszyć deficyt budżetu o ok. 2,5 mld zł.

Kolejnym prawnym dziwolągiem była ustawa o racjonalizacji zatrudnienia: - Po objęciu władzy masowo przyjmowano do pracy nowych urzędników. Teraz ogłoszono konieczność zwolnień. Oczywiście nie dotyczyłoby to „swoich”, ale tych, którzy pracowali wcześniej. Ponadto ustawa zakładała zniesienie ochrony dla działaczy związkowych i sipowców w ministerstwach i urzędach skarbowych.  Chociaż przeszła przez sejm, po interwencji przewodniczącego KK, prezydent Komorowski skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, który odrzucił ją w całości.

W obronie praw

Coraz częściej Związek boryka się z łamaniem przez pracodawców prawa do zakładania organizacji zakładowych - za próbę ich utworzenia pracownicy często są zwalniani z pracy. Po interwencji P. Dudy Prokurator Generalny zobowiązał się do osobistego nadzoru nad takimi przypadkami. „S” złożyła również w tej sprawie skargę do MOP.

Wiele energii „S” poświęciła na walkę z tzw. pakietem klimatycznym przewidującym ograniczenia emisji CO2. Pakiet ten, wbrew twierdzeniu unijnych urzędników, nie ma nic wspólnego z ekologią. To czysty biznes kolejnej grupy lobbystów. Wprowadzenie go w życie oznacza likwidację w Polsce kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy. Efektem prac zespołu związkowo-rządowego powołanego z inicjatywy „S” jest skierowanie sprawy  do Trybunału Europejskiego przez rząd D. Tuska.

Jedną z inicjatyw, z którymi Związek próbuje przebijać się do opinii publicznej, jest  obywatelski projekt ustawy o podwyższeniu płacy minimalnej przygotowany przez „S”. (szerzej na ten temat w innym miejscu numeru).

Związek domaga się również podniesienia progów dochodowych upoważniających do ubiegania się o środki z pomocy społecznej, które nie były zmieniane od 2006 r. - Rząd haniebnie kpi z ludzi, twierdząc, że korzystających z pomocy społecznej ciągle ubywa. Ale nie dzieje się tak dlatego, że żyje im się lepiej, lecz wynika z tego, że przestali mieścić się w określonych widełkach - mówił P. Duda.

 

Jest nas więcej

Przewodniczący KK zaapelował o większe zaangażowanie członków w działania podejmowane przez władze Związku. - Aby rząd i pracodawcy się z nami liczyli, muszą widzieć, że jesteśmy silni i solidarni - podsumował swoje wystąpienie P. Duda.

Do tego samego namawiał też Jarosław Lange: - Liderzy związkowi muszą cały czas czuć na plecach wasz oddech, który mobilizuje do pracy, ale też czuć wasze wsparcie.

Przewodniczący wielkopolskiej „S” omówił wydarzenia, którymi w miniom roku zajmował się Związek w Regionie.  Wśród najważniejszych znalazła się informacja o tym, że liczba członków „S”  wzrosła o 1511 osób - najczęściej są to ludzie młodzi - oraz że zarejestrowano 11 nowych organizacji zakładowych. 

Wśród największych problemów wymienił ciągle niezakończoną sprawę ZNTK. Pracownicy od ponad roku nie otrzymują wynagrodzeń, a pracodawca - mimo zawartego porozumienia - nie reguluje zaległości. Zwrócił uwagę na opieszałość sądu pracy i sądu gospodarczego, do których skierowano sprawy.

Od kilku miesięcy w centrum uwagi „S” jest sprawa spółki Matex, której właściciel wyrzucił z pracy inicjatorów utworzenia organizacji zakładowej. Ta sprawa również znajdzie swój finał w sądzie.

- Wiele problemów wynika z kreowanej przez rząd neoliberalnej polityki w sferze zatrudnienia oraz przyzwolenia na ciągłe ograniczanie praw pracowniczych i związkowych przez pracodawców - mówił J Lange. Trudno też Związkowi znaleźć rzetelnych partnerów do rozmów. Czekamy, kogo 9 października wybierze nam społeczeństwo jako partnera do stołu negocjacyjnego.

W przyjętych dokumentach delegaci zaapelowali o udział w wyborach parlamentarnych oraz pomoc dla białoruskich działaczy niepodległościowych; oddali hołd ofiarom stanu wojennego, upomnieli się o poszanowanie prawa Polaków na Litwie do nauczania w języku ojczystym. Przyjęli stanowiska w sprawie sytuacji pracowników ZNTK, zwolnień grupowych w MPK; planowanej sprzedaży ENEI, racjonalizacji zatrudnienia w urzędach skarbowych, funkcjonowania ratownictwa medycznego, rosnącej biurokratyzacji szkół, rosnących kosztów wyposażenia uczniów.

bn