W pośpiechu, pod osłoną nocy
Poniedziałek 26 stycznia 2015

Restrukturyzację, a tak naprawdę zamknięcie kopalń i likwidację miejsc pracy rząd chciał wprowadzić w pośpiechu, bez konsultacji społecznych. Za takie bowiem trudno uznać wezwania związkowców do rozmów w chwili, gdy jedynie słuszny projekt poselski skierowany był już na szybką ścieżkę legislacyjną i „przepychany” podczas nocnych posiedzeń sejmu przez posłów PO i PSL. Problem polskiego górnictwa narastający latami miał zostać załatwiony podczas trzydniowych obrad! Sposób wprowadzania planu likwidacji czy - jak eufemistycznie mówiła premier Ewa Kopacz - „wygaszania” kopalń  dobitnie pokazuje, jak władza pojmuje dialog społeczny.

„Solidarność” od dawna ostrzegała, że rząd nie ma ani programu ratowania polskiego górnictwa zapewniającego  bezpieczeństwo energetyczne kraju, ani programu rozwoju regionu śląskiego. Bez takiego planu uwzględniającego jego specyfikę społeczno-gospodarczą Śląsk będzie zmierzał do degradacji. Program taki powinien być uzgodniony z władzami samorządowymi regionu. Tymczasem ich przedstawiciele nie zostali zaproszeni do gremiów przygotowujących czarny scenariusz dla mieszkańców śląskich miast.

Walka o ratowanie kopalń i utrzymanie miejsc pracy to walka o przyszłość i bezpieczeństwo nie tylko naszą, ale także następnych pokoleń Polaków.

7 stycznia, po ogłoszeniu rządowego projektu likwidacji kopalń i miejsc pracy, w kopalni Brzeszcze rozpoczął się podziemny protest. Wkrótce dołączyły kolejne 3 kopalnie wskazane przez rząd do likwidacji. W następnych dniach do podziemnej akcji przystąpiły pozostałe kopalnie Kompanii Węglowej, a później górnicy z kopalń innych  spółek węglowych. Protest górników poparły również OPZZ i FZZ, a także inne związki zawodowe. Blisko 70% Polaków opowiedziało się po stronie górników.

16 stycznia po nocnej, burzliwej i stojącej na żenującym poziomie debacie posłowie głosami koalicji PO-PSL przyjęli nowelizację ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Za głosowało 240 posłów, przeciw 208, dwóch się wstrzymało. Przyjęta nowelizacja pozwalała na likwidację od 4 do 6 kopalń za pośrednictwem Spółki Restrukturyzacji Kopalń. (Jak głosowali posłowie można sprawdzić na www.sprawdzampolityka.pl

Obradujący w Katowicach Krajowy Sztab Protestacyjny, który tworzą  przewodniczący zarządów regionów i sekretariatów branżowych NSZZ „Solidarność” ogłosił na terenie całego kraju pogotowie strajkowe i przygotował scenariusz działań wspierających protesty górnicze.

17 stycznia po wielodniowych negocjacjach Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, reprezentujący walczących o miejsca pracy górników, zawarł z przedstawicielami rządu porozumienie kończące protest.

- Porozumienie jest trudne, ale dobre. Doprowadziliśmy do tego, że program naprawczy polskiego górnictwa nie jest zagrożeniem likwidacji jego dużej części. Pewnie nie zdarzy się tak, że kogoś nie będzie boleć, ale najważniejsze, że utrzymaliśmy przy życiu miejsca pracy i kopalnie, które miały być skazane na szybką likwidację. Teraz w rękach ludzi, zarządów spółek i związków zawodowych  jest to, jak te kopalnie i jak nowa Kompania będzie funkcjonować – stwierdził szef regionu śląsko-dąbrowskiej „S” Dominik Kolorz, który był sygnatariuszem porozumienia.

b