Solidarność Wielkopolska - ZNTK: Protest przeciwko bezsilności państwa
ZNTK: Protest przeciwko bezsilności państwa
Wtorek 10 kwietnia 2012
fot. bn Jak długo jeszcze, państwo nie będzie potrafiło sobie poradzić z nieuczciwym pracodawcą pytają rozgoryczeni pracownicy

Za co mamy żyć? Za co mamy wyżywić nasze rodziny? Jak długo można zadłużać się u znajomych i przyjaciół? - wołali pracownicy ZNTK, którzy wyszli na ulice Poznania. A właściwie wyjechali, gdyż w czwartek 29 marca przemierzali Poznań specjalnym, odkrytym autobusem. Protestowali w ten sposób przeciwko bezsilności organów państwa, które pozwalają właścicielowi zakładu bezkarnie przez 2 lata nie wypłacać pensji.

Na nic zdały się dotychczasowe próby załatwienia sprawy w drodze negocjacji. Pracodawca nie dotrzymał żadnego z zawartych porozumień. Nie zamierza też ogłosić upadłości zakładu, co pozwoliłoby pracownikom odzyskać pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Sprawy ciągną się od wielu miesięcy. Prokuratura nie znajduje w działaniach nierzetelnego pracodawcy „znamion czynu zabronionego”. Pracownicy powiedzieli dość - nie będzie żadnych więcej porozumień. Sprawa musi zostać rozstrzygnięta na drodze sądowej. Aby tak się stało, złożyli pozwy do Sądu Pracy oraz wystąpili z wnioskiem o ogłoszenie upadłości do Sądu Gospodarczego.

Nie reaguje Urząd Skarbowy - Poznań Wilda ani ZUS. Pod te instytucje udali się protestujący. Domagali się odpowiedzi na przesłane wcześniej zapytanie, czy urzędy te zamierzają wystąpić o ogłoszenie upadłości ZNTK w sytuacji, gdy stwierdzą, że spółka zalega z płaceniem zobowiązań. Niestety w obu miejscach spotkali się z bezduszną, urzędniczą reakcją. Naczelnik Urzędu Skarbowego i Rzecznik Prasowy ZUS tłumaczyły się kwestiami formalnymi i tajemnicą postępowań.

Następnie autobus udał się przed siedzibę Sądu Okręgowego, gdzie w ramach solidarności z pracownikami ZNTK protestowali związkowcy z wielu wielkopolskich zakładów pracy. Delegacja protestujących spotkała się z Prezesem Sądu i wręczyła petycję, w której „Solidarność” prosi o zintensyfikowanie postępowań sądowych zarówno w Sądzie Pracy, jak i Sądzie Gospodarczym.

Celem akcji było przede wszystkim zwrócenie uwagi na słabość organów państwa przyzwalających na bezprawne działania nieuczciwego pracodawcy. Solidarność chciała też poinformować mieszkańców Poznania o dramatycznej sytuacji pracowników ZNTK.

Akcja spotkała się z przychylną reakcją Poznaniaków. Autobus, którym „Solidarność” przemieszczała się po mieście miał umieszczony nad przednią szybą bardzo optymistyczną nazwę - VICTORIA. Oby to był dobry znak dla pracowników ZNTK.

Barbara Napieralska