Solidarność Wielkopolska - Za krótka kołdra pomocowa
Za krótka kołdra pomocowa
Poniedziałek 11 lipca 2011

Rozmowa z Lidią Leońską, rzeczniczką prasową Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu.

Czy próg minimalnego dochodu na członka rodziny, który uprawnia do wystąpienia o pomoc socjalną jest wystarczający?
W ocenie pracowników socjalnych, którzy na co dzień mają kontakt z klientami pomocy społecznej, nie jest wystarczający. Prawo do zasiłków mają osoby, których dochód nie przekracza 477 zł na osobę samotnie gospodarującą i 351 zł na osobę w rodzinie. Jak uiścić wszystkie opłaty i przeżyć za takie pieniądze? Powiedzmy otwarcie, że jest to pomoc egzystencjalna – na przeżycie, na poziomie minimum egzystencjalnego, a nie socjalna. Zdecydowanie należałoby podnieść próg minimalnego dochodu.

W ostatnich dwóch latach zmieniła się liczba świadczeniobiorców MOPR?
Wahnięcia są sezonowe, np. latem część naszych podopiecznych znajduje pracę dorywczą – zbieranie truskawek, prace w polu, później jesienne zbiory – np. zrywanie jabłek – mają dochód. Wtedy wypadają z listy świadczeniobiorców, aby zimą powrócić. Liczba świadczeniobiorców MOPR pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie z prostej przyczyny: ludzie zarabiają coraz więcej, a kryteria progu interwencji socjalnej od 5 lat pozostają niezmienione. One powodują, że wiele osób, które tak naprawdę potrzebowałyby wsparcia socjalnego, nie spełnia wymogu kryterium dochodowego wyznaczonego przez ustawę o pomocy społecznej

Kto jest typowym świadczenioborcą MOPR? Jaka to jest grupa społeczna?
Klientami MOPR są osoby i rodziny będące w jakimś deficycie – zdrowotnym czy społecznym, nie radzące sobie z trudami współczesnego życia (utrata pracy, depresja) i w różny sposób rozładowujące emocjonalne napięcia  (alkohol, narkotyki, hazard, przemoc). Jednak mitem jest to, że z pomocy społecznej korzystają tylko i wyłącznie osoby z marginesu społecznego czy wykluczone społecznie. Pauperyzacja inteligencji i współczesna polityka społeczna – mieszkaniowa czy zdrowotna, powodują, że zmienia się profil klienta pomocy społecznej i myślenie o świadczeniobiorcach MOPR.

Czy fundusze na pomoc społeczną są wystarczające?
Niestety zmniejszają się i zdecydowanie nie są wystarczające. Kołdra pomocowa jest za krótka. Niedawno przeczytałam „Głosie Wielkopolskim” tekst „Jak oszczędzać? Choćby nawet na pomocy społecznej”. 120 poznaniaków dyskutowało o przyszłorocznym budżecie Poznania i w czasie tej dyskusji padły jakże znamienne słowa: „Trzeba uszczelnić system pomocy społecznej… Niektórzy kombinują, a ci co potrzebują, to się wstydzą z niej korzystać”. Bardzo pokutuje w społecznej świadomości przeświadczenie, że „pijakom dajemy, a uczciwym ludziom nie”. Trudno walczy się ze stereotypami.  Fałszywe przeświadczenia są mocno zakorzenione w społecznej mentalności.  I trudno jest ciągle przekonywać, że tak nie jest.


Czy mamy skuteczne narzędzia walki z ubóstwem?
MOPR aktywizuje i motywuje swoich klientów, współpracuje z organizacjami pozarządowymi i innymi instytucjami i podmiotami. Prowadzona jest praca socjalna z rodzinami, rodziny wspierane są przez asystentów. Do dyspozycji naszych klientów jest poradnictwo prawne i pedagogiczne.  Realizowane są różne programy i projekty. Myślę, że mamy skuteczne narzędzia pracy z klientem, ale w dobie globalnego kryzysu gospodarczego w Unii Europejskiej (Grecja, Hiszpania, Portugalia, Irlandia), w dobie coraz bardziej dotkliwie odczuwanego kryzysu w Polsce (drastyczny wzrost cen w ostatnim czasie w całym kraju) jakiekolwiek instrumenty wspierające rodzinę, przy coraz mniejszych pieniądzach przeznaczanych na pomoc społeczną, zawsze będą wydawać się niewystarczające i nie tak skuteczne, jak tego byśmy wszyscy oczekiwali.  W ubogim kraju, uboga jest również pomoc społeczna, w bogatym kraju, pomoc społeczna jest również bogata, tak jak np. w Szwecji czy Norwegii.

Rozmawiała Anna Dolska