Związek też dla pracujących na umowach śmieciowych
Poniedziałek 25 lipca 2016

Zdaniem „Solidarności” możliwość zrzeszania się w związkach zawodowych powinno  przysługiwać wszystkim zatrudnionym na umowach cywilnoprawnych. Powinni też mieć oni pełnię praw związkowych. Pracodawcy chcą te uprawnienia ograniczyć, uzależniając je od liczby osób tworzących zakładową organizację związkową.

O projekcie zmiany ustawy o związkach zawodowych rozmawiali członkowiezespołu Rady Dialogu Społecznego ds. pracy i ubezpieczeń społecznych.

Pracodawcy chcą zmiany pojęcia „podmiotu zatrudniającego” na „pracodawcę”, a tym samym wprowadzenia odrębnego od kodeksowego pojęcia „pracodawcy” na potrzeby ustawy o związkach zawodowych.

NSZZ „Solidarność” akceptuje taką zmianę. Widzi jednak konieczność zagwarantowania bezwarunkowego prawa koalicji wolontariuszom, stażystom i innym osobom świadczącym osobiście pracę bez wynagrodzenia.

Chce też, by wolontariusze i stażyści byli objęci układami zbiorowymi. Podtrzymuje stanowisko o potrzebie wydłużenia terminu na zawiadomienie sądu o zmianie statutu organizacji związkowej organizacji związkowej do 30 dni od daty podjęcia stosownej uchwały.

„Solidarność” nie godzi się, by uprawnienia zakładowej organizacji związkowej przysługiwały wyłącznie organizacji zrzeszającej co najmniej 10 pracowników. Argumentuje, że stanowi to zaprzeczenie istoty rozszerzania prawa koalicji na osoby wykonujące pracę zarobkową ze względu na fakt, iż polski model ruchu związkowego zbudowany jest na uprawnieniach zakładowej organizacji związkowej.

Sławomir Adamczyk w imieniu trzech central związkowych powiedział, że nie ma zgody na propozycję, by liczba 10 pracowników była decydującym kryterium - jeśli chodzi o uprawnienia  organizacji związkowej. - Ludziom wykonującym pracę ekonomicznie zależną trzeba zapewnić właściwy poziom ochrony - powiedział.

Jak mówiła ekspertka NSZZ „Solidarność” Barbara Surdykowska, można wprowadzić rozwiązanie, że osoby stanowiące zalążek komisji zakładowej mają odpowiedni poziom wynagrodzenia, pracują  przez określoną liczbę godzin, są zatrudnione przez dłuższy czas. Nie może być jednak tak, by fakt, iż dane osoby pracują na umowy cywilnoprawne odbierał im możliwość tworzenia zakładowej organizacji związkowej oraz korzystania z uprawnień związkowych.

- Tworzy to bowiem całkowitą iluzoryczność rozszerzenia prawa koalicji wymaganego przez  prawo  międzynarodowe - podkreśliła.

 

Anna Grabowska, „Tygodnik Solidarność”